Do tego artykułu zainspirował mnie cytat znanego współczesnego psychiatry Ronalda Davida Lainga o "supełku" czyli zaciemnianiu, spychaniu na margines naszej świadomości trudnych rzeczy w naszych najgłębszych myślach dotyczących najistotniejszych spraw w dziedzinach, na których nam najbardziej zależy. Te zasłony występują u każdego i są nimi drobne bądź większe kłamstwa. Tak tworzymy samooszukiwanie się, dzięki któremu nie chcemy szukać prawdy. Bo tylko kiedy tę prawdę odsłonimy, zaraz zasłaniamy się znowu. W ten sposób trudno dotrzeć do tego, co głęboko tkwi w naszej psychice, co jest prawdą i co dalej zrobić z tym co znaleźliśmy.
A oto cytat:
"Zasięg naszych myśli i naszych poczynań
ograniczony jest przez to, że nie zauważamy.
A ponieważ nie zauważamy,
nie jesteśmy w stanie
nic zmienić,
póki nie zauważymy,
że to niezauważanie
kształtuje nasze myśli i uczynki."
Takie ciągłe niezauważanie kształtujące myśli i poczynania, w dalszej perspektywie kształtuje nasz charakter.
Pytaniem otwartym pozostaje - czy zdjąć zasłony i odkryć złożoność naszego życia, czy włożyć wysiłek w odsłanianie naszych ciemnych zakamarków świadomości, czy pozostawić coraz większy "supełek". Psychoterapia pomaga odkryć te zepchnięte w nieświadomość niechciane i sprzeczne myśli. Ale istnieje też pogląd wyżej wspomnianego psychiatry, mówiący, że pozostawienie rozwoju ostrych zaburzeń umysłowych własnemu biegowi może dać pozytywne rezultaty.
Jeśli uda nam się dostrzec chociaż na moment ramy ograniczające nasze przeżywanie, zyskamy odrobinę więcej wolności, żeby "rozepchnąć" trochę marginesy.
Pasjonuję się psychologią i chciałam Wam przekazać refleksje, które przychodzą do mnie podczas czytanych książek i pracy nad sobą. Z dużą atencją i zaangażowaniem piszę artykuły, które mogą coś zmienić w życiu innych. Niektóre pytania pozostają bez odpowiedzi, ale stawiane tezy mogą przybliżyć nam wiedzę o prawdzie o nas samych. Reszta zależy już od nas. Jestem osobą dociekliwą i każdy pomysł traktuję jako inspirację do otwierania umysłów ludzi i tworzenia rzeczy nowych.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz