czwartek, 22 grudnia 2011

Dobór partnera z perspektywy psychologii ewolucyjnej

Adaptacjami jako ewolucyjnymi rozwiązaniami konkretnych problemów, przyczyniających się do sukcesu reprodukcyjnego w doborze płciowym u naczelnych są preferencje kobiet i mężczyzn kierujące właściwym doborem partnera. W toku ewolucji u naczelnych wykształciły się mechanizmy psychiczne, których wymagał dobór partnera. Mechanizmy te umożliwiają wyważenie poszczególnych cech partnera i zestawienie ich w spójny obraz, tak aby ostatecznie wybrać cechy, które są najbardziej korzystne w dalszym procesie reprodukcji. Do najważniejszych z nich należy zdolność do pozyskiwania zasobów.
Preferowane są m. in. dla mężczyzn: symetria ciała (która oznacza brak zaburzeń rozwojowych), proporcja talii do bioder (które wskazują, że kobieta nie jest już w ciąży), oznaki młodości takie jak wiek kobiety; a dla kobiet – wysoki wzrost i silne ciało mężczyzn, zasoby finansowe i wysoki status społeczny.



Problemy adaptacyjne człowieka pojawiające się w toku ewolucji i mechanizmy psychiczne, które musiały się wykształcić, aby naczelne mogły je rozwiązać, związane były przede wszystkim z problemami walki o byt. A walka o byt musiała kończyć się zwycięstwem, gdyż bez zwycięstwa nie byłoby reprodukcji. A bez doboru płciowego i doboru odpowiedniego partnera, w tym: znalezienia go, pozyskania i utrzymania go, czyli bez „odpowiedniego” związku dwojga ludzi, nie byłoby dzieci. Potomstwo z kolei, bez opieki rodzicielskiej i inwestowania rodziców w dzieci, nie przetrwałoby i nie mogłoby dalej ewoluować.

Gatunki rozmnażające się bezpłciowo to gatunki, w których występuje tylko jedna płeć. Te gatunki przekazują swoje geny potomstwu jako dokładna kopia rodziców. One nie mają problemów z szukaniem i wyborem partnera, i nie ponoszą żadnych kosztów związanych z macierzyństwem, tak jak w przypadku gatunków rozmnażających się na drodze płciowej. Muszą jednak brać udział w bardziej skomplikowanym procesem reprodukcji. Przede wszystkim stają przed problemem wyboru i pozyskania partnera, co wiąże się z poświęceniem czasu i odpowiednich zasobów. Jednocześnie, najważniejszą konsekwencją rozmnażania płciowego jest zróżnicowane genetycznie potomstwo, co oznacza, że w tych gatunkach potomstwo jest genetycznie różne od swoich rodziców – każdy osobnik przekazuje dzieciom tylko połowę, 50 % swoich genów. Stąd też rodzeństwo ma średnio ok. 50% genów wspólnych. Płeć biologiczną określa wielkość komórek płciowych. Dojrzałe komórki płciowe to gamety. Każda z nich ma możliwość połączenia się z gametą płci przeciwnej po to, ażeby utworzyć zygotę, czyli zapłodnioną gametę. „Płeć męska charakteryzuje się małymi gametami, a żeńska – dużymi. Gamety żeńskie są względnie statyczne i zawierają składniki odżywcze; gamety męskie są bardzo ruchliwe (Buss, 2003, s. 130).

Dobór płciowy wiąże się z inwestycją rodzicielską, która dotyczy przede wszystkim kobiety (samicy), począwszy od komórki jajowej, zapłodnienia i ciąży. One są podstawowymi składnikami inwestycji rodzicielskiej u ludzi i odbywają się wewnątrz ciała kobiety. Pojedynczy stosunek seksualny mężczyzny kosztuje mężczyznę niewiele wysiłku, a może doprowadzić do dziewięciomiesięcznej ciąży u kobiety, która pochłania niewątpliwie wiele jej energii. Trzeba też przy tym pamiętać, iż kobieta ma wtedy znikome szanse znalezienia nowego partnera, w przypadku opuszczenia jej przez ojca dziecka. Ponadto kobieta karmi piersią, co czasami w niektórych kulturach może trwać nawet do czterech lat. Wielkie zaangażowanie rodzicielskie samic sprawia, że są one niezwykle cennym elementem w procesie reprodukcji. Ciąża, laktacja, opiekowanie się dzieckiem, chronienie i żywienie go – to niezwykle cenne wartości reprodukcyjne, których nie lokuje się na oślep (!) A ci, którzy dysponują cennymi zasobami, nie szafują nimi bez zastanowienia. Konsekwencje stosunku płciowego dla kobiety w historii gatunku ludzkiego były zawsze większe niż dla mężczyzny. Ewolucja faworyzowała te kobiety, które były bardziej wybredne w doborze partnera, ponieważ oznaczało to, że dysponują większymi zasobami. Szczególnie potwierdza się to współcześnie. Dawniej te kobiety, które dysponowały mniejszymi zasobami i pozwoliły sobie na przelotny kontakt płciowy, mogły zajść w ciążę i całymi latami ponosić koszty przelotnego stosunku. Współcześnie mamy do czynienia z nowoczesnymi sposobami zapobiegania ciąży, które zmieniły tamtą sytuację. Teoria inwestycji rodzicielskiej oraz doboru płciowego (Trivers, 1992) mówią więc, że przedstawiciele płci inwestującej więcej w potomstwo będą prawdopodobnie bardziej wybredni w doborze partnera (zwykle, ale nie zawsze, płeć żeńska). W trwałych związkach obie płci inwestują równie dużo, zatem obie powinny być równie wybredne w doborze partnera.

Wskutek rozwiązywania przez ludzi problemów adaptacyjnych związanych z przyszłym rodzicielstwem, każda płeć miała inne preferencje w doborze partnera. Adaptacja bowiem w tej sytuacji była inna dla mężczyzny i inna dla kobiety. Preferencje te zostały też zbadane w największym międzynarodowym badaniu mechanizmów i ludzkich preferencji w doborze partnera, przeprowadzonym przez Bussa w 1989 r. Badanie to obejmowało 37 społeczności, a oceniono w nim 18 cech ludzi mających wpływ na wybór partnera.

W toku ewolucji kobiety musiały rozwiązać wiele skomplikowanych problemów adaptacyjnych; stąd ich preferencje w wyborze partnera są dużo bardziej złożone niż preferencje mężczyzn w doborze partnerki (ich problemy adaptacyjne były inne niż u kobiet). Preferencje kobiet w doborze partnera to m. in. zasoby materialne. W świecie zwierzęcym zasobność samca stanowi najstarszą podstawę wyborów dokonywanych przez samice. U ludzi musiały zostać spełnione określone warunki, aby u kobiet wykształciło się upodobanie do mężczyzn dysponujących dużymi zasobami materialnymi. Przede wszystkim mężczyźni musieli mieć możliwość pozyskiwania, obrony i kontrolowania zasobów; musieli różnić się objętością zasobów i chęcią dzielenia się nimi z partnerką i potomstwem. Poza tym korzyści ze związku z jednym mężczyzną musiały przewyższać te, które przynosiło wiązanie się z wieloma partnerami. Wśród naczelnych, mężczyźni są jedynymi, którzy w tak dużym stopniu inwestują w swoje żony i dzieci. U wszystkich innych naczelnych samice same muszą się troszczyć o pożywienie, bo samce nigdy się z nimi nie dzielą. Kolejną preferencją kobiecą są dobre perspektywy finansowe. Międzynarodowe badanie wykazało, iż kobiety poszukują na rynku małżeńskim mocnego wsparcia finansowego. Wybór mężczyzny posiadającego większe zasoby poważnie łagodził ogromne obciążenia organizmu kobiety związane z wewnętrznym zapłodnieniem, dziewięciomiesięczną ciążą oraz laktacją. A ponieważ współczesne kobiety są potomkiniami długiej linii kobiet, preferencje te pomagały rozwiązać adaptacyjne problemy przetrwania i reprodukcji. Następna preferencja kobieca to wysoka pozycja społeczna mężczyzn, stojących na szczycie hierarchii społecznej i stanowiących elitę. Kobiety duże znaczenie przywiązują do wykształcenia i pozycji zawodowej partnerów; chętnie wychodzą za mąż za lekarzy, prawników, profesorów i przedstawicieli innych zawodów wymagających wysokich kwalifikacji. Kolejna preferencja to starszy wiek mężczyzny, który jest również ważnym wskaźnikiem jego zasobności. Badanie wykazało, że przeciętna różnica wieku między małżonkami to trzy lata. Skłonność kobiet do starszych partnerów wiąże się z tym, że z wiekiem zasoby najwyraźniej się powiększają. Zasobność, pozycja społeczna i starszy wiek składają się na zdolność mężczyzny do zdobywania i utrzymywania zasobów, z których od dawna kobiety czerpały dla siebie i swoich dzieci. Kobiety szukają też mężczyzn ambitnych i pracowitych, ponieważ gwarantuje to im gromadzenie zasobów przez dłuższy czas. Osiągają oni też wyższą pozycję zawodową niż leniwi i pozbawieni motywacji. W kobietach wykształciło się zatem w toku ewolucji upodobanie do mężczyzn wykazujących cechy, które są pomocne w zdobywaniu zasobów, a niechęć do osobników pozbawionych ambicji. Preferencje te pozwoliły kiedyś kobietom rozwiązać podstawowy problem adaptacyjny pozyskiwania zasobów i ocenić prawdopodobieństwo pozyskania ich w przyszłości, jeśli mężczyzna w danej chwili nie był majętny. Bardzo ważnymi dla kobiet cechami w doborze partnera okazały się też odpowiedzialność, stałość i dojrzałość, ponieważ są wiarygodną oznaką tego, że mężczyzna będzie zaopatrywał rodzinę przez dłuższy czas. Poza tym niezrównoważenie emocjonalne i nieodpowiedzialność mężczyzny oznacza duże koszty dla kobiety. Mężczyźni tacy są bowiem skoncentrowani na sobie i zaborczy. Często uciekają się do przemocy psychicznej i fizycznej. Stanowią duże obciążenie dla kobiety i uniemożliwiają rozwiązanie jej problemów adaptacyjnych, a tym samym dalszej reprodukcji. Siła fizyczna to kolejna kobieca preferencja w doborze partnera u naczelnych. W świecie zwierzęcym samica rzadko odrzuca osobnika, który mimo nacisku nie rusza się z miejsca. W okresie godowym samica, atakując samca, ocenia skuteczność obrony gniazda. Kobiety pożądają mężczyzn wysokich, silnych i dobrze zbudowanych, ponieważ cechy te są oznakami ich wartości obronnej i rozwiązują przynajmniej częściowo problem obrony przed agresywnymi mężczyznami. W przeszłości ochrona była jednym z najważniejszych dóbr, jakie mężczyzna mógł zaoferować kobiecie. Z siłą fizyczną wiąże się też dobre zdrowie mężczyzny. Chorowity partner niesie ze sobą zagrożenia adaptacyjne, przestaje zapewniać rodzinie żywność, obronę i pomoc w wychowywaniu dzieci. Na pierwszym jednak miejscu kobiety cenią miłość. Kobiety od dawna stawały przed problemem wyboru takiego partnera, który nie tylko dostarczy odpowiednich zasobów, ale będzie jeszcze chciał się nimi podzielić z partnerką i potomstwem. Zasoby często daje się zobaczyć, zaangażowania, które jest najlepszą gwarancją miłości – nie. A ono pozwala myśleć kobiecie, iż w przyszłości mężczyzna będzie lojalnie dzielił się swymi dobrami. O dużym zaangażowaniu w związek świadczą: wierność i emocjonalne wspieranie partnera w trudnych chwilach, a co za tym idzie poświęcanie partnerce/partnerowi czasu i energii kosztem własnych celów. Akt reprodukcji jest zarazem oznaką zaangażowania w reprodukcję partnera. Oznaki miłości świadczą więc o poświęceniu jednej osobie zasobów materialnych, seksualnych, emocjonalnych i genetycznych. We wszystkich kulturach i dla obu płci miłość jest traktowana tak samo – jako niezbędny składnik małżeństwa. Para jednak powinna być przede wszystkim dobrze dobrana. Wybór więc partnera o podobnych zainteresowaniach, cechach charakteru i wartościach zwiększa prawdopodobieństwo wierności i stabilności związku. Podobieństwo i dopasowanie to najważniejsze cechy dobrego związku. „Udany i długotrwały związek wymaga umiejętności współpracy. Podobieństwo sprzyja powstawaniu więzi emocjonalnej, współpracy, dobrej komunikacji, zmniejsza ryzyko niewierności i zwiększa szanse przeżycia dzieci” (Kenrick, Keefe, 1992).
Jakie mężczyźni mogli odnosić korzyści ze stałego związku?, jakie są ich preferencje w doborze partnerki? Otóż przede wszystkim są to zasady ustanowione przez kobiety. Jedną z korzyści adaptacyjnych czerpaną przez mężczyznę z małżeństwa jest możliwość zdobycia lepszej partnerki. Ci bowiem, którzy zaopatrują wytrwale, chronią swoją rodzinę i inwestują w dzieci mogą wybierać wśród większej ilości potencjalnych partnerek i przyciągają atrakcyjne kobiety. Kolejną korzyścią dla mężczyzny jest zwiększenie prawdopodobieństwa, że jest ojcem dziecka, które kobieta nosi w łonie. Dzięki ślubowi mężczyzna uzyskuje regularny dostęp seksualny do kobiety – w większości wypadków wyłączny dostęp. Bez tej regularności i wyłączności jego pewność własnego ojcostwa byłaby zagrożona. Mężczyźni żonaci odnoszą więc reprodukcyjną korzyść, polegającą na większej pewności własnego ojcostwa. Mężczyźni, podobnie jak kobiety również szukają partnerek o podobnym systemie wartości, postawie życiowej i osobowości. Jednak numerem jeden jest reprodukcyjny status kobiety, czyli tzw. wartość rozrodcza, określana liczbą dzieci, które osoba danej płci i wieku może mieć w przyszłości. Ponieważ o wartości rozrodczej kobiety świadczy m. in. jej wiek, młodsza kobieta będzie miała większą wartość rozrodczą niż starsza. Rozpoznanie płodności i wartości rozrodczej danej kobiety nie jest proste, ponieważ nawet ona jej nie zna i nie wie ile dzieci jest w stanie urodzić w ciągu swojego życia. U naszych przodków mogły się więc rozwinąć mechanizmy psychiczne wyczulone na dostrzegalne cechy kobiet takie jak: wiek i zdrowie kobiety. Młody wiek kobiety jest najbardziej oczywistą z męskich preferencji związanych z potencjałem rozrodczym i płodnością kobiety. Oznaki wartości rozrodczych kryją się też w kanonach kobiecej urody. „Piękno jest adaptacją, w którą jest wyposażona osoba patrząca” (Symons, 1995). Nasi przodkowie mogli wnioskować o wartości rozrodczej kobiet na podstawie: cech wyglądu zewnętrznego, takich jak: pełne wargi, czysta i gładka skóra, żywe oczy, błyszczące włosy oraz cech zachowania – żywa mimika, energiczny krok. Są to fizyczne oznaki młodości i zdrowia, a więc płodności i wysokiej wartości rozrodczej. Upodobanie mężczyzn do kobiet atrakcyjnych fizycznie, przekraczające wszystkie granice kulturowe, wydaje się być cechą gatunkowego mechanizmu psychicznego.

Literatura cytowana.
Buss, D. M. (2003) Psychologia ewolucyjna (cz. 3). Sopot: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

niedziela, 4 grudnia 2011

Krótkie refleksje o uwadze, świadomości i nieświadomości

Do tego artykułu zainspirował mnie cytat znanego współczesnego psychiatry Ronalda Davida Lainga o "supełku" czyli zaciemnianiu, spychaniu na margines naszej świadomości trudnych rzeczy w naszych najgłębszych myślach dotyczących najistotniejszych spraw w dziedzinach, na których nam najbardziej zależy. Te zasłony występują u każdego i są nimi drobne bądź większe kłamstwa. Tak tworzymy samooszukiwanie się, dzięki któremu nie chcemy szukać prawdy. Bo tylko kiedy tę prawdę odsłonimy, zaraz zasłaniamy się znowu. W ten sposób trudno dotrzeć do tego, co głęboko tkwi w naszej psychice, co jest prawdą i co dalej zrobić z tym co znaleźliśmy.

A oto cytat:
"Zasięg naszych myśli i naszych poczynań
ograniczony jest przez to, że nie zauważamy.
A ponieważ nie zauważamy,
nie jesteśmy w stanie
nic zmienić,
póki nie zauważymy,
że to niezauważanie
kształtuje nasze myśli i uczynki."

Takie ciągłe niezauważanie kształtujące myśli i poczynania, w dalszej perspektywie kształtuje nasz charakter.

Pytaniem otwartym pozostaje - czy zdjąć zasłony i odkryć złożoność naszego życia, czy włożyć wysiłek w odsłanianie naszych ciemnych zakamarków świadomości, czy pozostawić coraz większy "supełek". Psychoterapia pomaga odkryć te zepchnięte w nieświadomość niechciane i sprzeczne myśli. Ale istnieje też pogląd wyżej wspomnianego psychiatry, mówiący, że pozostawienie rozwoju ostrych zaburzeń umysłowych własnemu biegowi może dać pozytywne rezultaty.

Jeśli uda nam się dostrzec chociaż na moment ramy ograniczające nasze przeżywanie, zyskamy odrobinę więcej wolności, żeby "rozepchnąć" trochę marginesy.

Satysfakcja i zadowolenie z pracy a neurotyczność i poczucie kontroli

Psychologowie społeczni określają zadowolenie z pracy jako termin zawierający wyrażane uczucia wobec pracy i w pracy (reakcje i stany afektywne), czyli postawę emocjonalną oraz postawę wyrażaną w ocenach poznawczych, czyli opiniach i sądach wartościujących. Ważne jest zatem, co ludzie czują w pracy i co ludzie myślą w pracy.
Pozostaje to w zależności, choć nie zawsze w harmonii. Duże znaczenie na zadowolenie z pracy mają cechy osoby, takie jak wewnętrzne bądź zewnętrzne poczucie kontroli, neurotyczność, ekstrawersja, otwartość, ugodowość, sumienność.

Poza cechami osoby wykonywano też badania mierzące poziom zadowolenia z pracy w zależności od rodzaju pracy, biorąc pod uwagę satysfakcję z kolegów, przełożonego, treści pracy, warunków pracy, organizacji i kierownictwa, rozwoju, wynagrodzenia i ogólnej satysfakcji z pracy oraz np. afektu pozytywnego i negatywnego. Okazało się, że przy mierzeniu poczucia kontroli największa jest satysfakcja z pracy, treści pracy, warunków pracy, potem ogólna satysfakcja, satysfakcja z przełożonego, afekt pozytywny, satysfakcja z wynagrodzenia i organizacji pracy. Przy większej satysfakcji miało znaczenie wewnętrzne poczucie kontroli, a przy mniejszej - zewnętrzne poczucie kontroli. Przy badaniu poziomu neurotyczności znaczenie miała satysfakcja z treści pracy, ogólna satysfakcja, afekt pozytywny i afekt negatywny. Przy niskiej neurotyczności satysfakcja była większa, przy wysokiej - mniejsza. Afekt pozytywny jest istotnie wyższy dla osób z niską neurotycznością. Poziom afektu negatywnego jest wyższy dla wyższej neurotyczności, co potwierdzałoby tezę, że neurotyczność jako cecha osobowości jest związana z przeżywaniem emocji negatywnych.

Badania przeprowadzono też w trzech najbardziej typowych grupach zawodowych: wśród kierowników, nauczycieli i pracowników administracyjno - technicznych. Okazuje się, że najbardziej zadowoleni z pracy są kierownicy. Dane z wykresu wskazują też, że nauczyciele znacząco mniej są zadowoleni z pracy, a szczególnie z wynagrodzenia. A najmniej zadowoleni z treści pracy i rozwoju są pracownicy administracyjno - biurowi.

Przykład ten obrazuje jedno z wielu badań nad zadowoleniem z pracy, które są prowadzone od ponad siedemdziesięciu lat. I współcześnie są one częścią badań nad "jakością życia". Służą odkrywaniu uwarunkowań i konsekwencji dobrego funkcjonowania jednostki oraz są rezultatem zainteresowania badaczy tzw. psychologią pozytywną.